1

2

3

4

5

 

Ogłoszenia o nieruchomościach

Jeżeli ktoś planuje kupić lub wynająć mieszkanie, to powinien najpierw nauczyć się, jak należy czytać ogłoszenia na ten temat. Pozornie wszystko jest oczywiste. Człowiek otwiera stronę internetową lub gazetę z ogłoszeniami, czyta opis, ogląda zdjęcia i już wie, czy to oferta w sam raz dla niego. A jednak czasami trzeba umieć odczytać to, czego ogłoszeniodawca nie napisał. Nieraz zdarza się tak, że właściciel albo wynajęty przez niego pośrednik uwzględnia w anonsie jedynie zalety, a pomija wszystko, co mogłoby zniechęcić czytającego. Jeżeli więc w ogłoszeniu nie ma ani słowa o stanie mieszkania, można założyć, że chodzi o mieszkanie do remontu lub przynajmniej do odświeżenia. Gdyby bowiem mieszkanie było świeżo wyremontowane, to na pewno pojawiłaby się o tym wzmianka w anonsie. Podobnie w kwestii instalacji. Jeżeli właściciel nie podkreśla, że zostały wymienione lub zmodernizowane, to pewnie są bardzo stare i kupiec sam poniesie koszty. Jeżeli brakuje informacji o czynszu, to ten pewnie jest bardzo wysoki. A gdy nie ma dokładnie określonej lokalizacji nieruchomości, to należy się spodziewać posesji daleko od centrum albo w dzielnicy cieszącej się złą sławą. Po pewnym czasie czytający nabiera doświadczenia i jest już wyczulony na pewne kwestie. Na początku jednak może dać się nabrać.

Zawód z serialu

Przeciętny Polak, jeśli nigdy nie skorzysta z usług pośredników w handlu nieruchomościami, może nawet przez całe życie nie poznać ani jednego reprezentanta tego zawodu. Agentów nieruchomości nie ma przecież aż tak wielu, a poza tym nie jest to praca, która byłaby tak medialna jak bycie lekarzem czy prawnikiem. A jednak wystarczy pooglądać trochę amerykańskich filmów czy seriali, by uwierzyć, że na każdym zakręcie za rogiem jest jakaś agencja nieruchomości. Bardzo często bohaterami sticomów są agenci, chociaż czasem pojawiają się tylko w rolach drugoplanowych. Serialowe perypetie, kiedyś ktoś próbuje kupić dom i odkrywa liczne usterki, to stały motyw wielu komedii. Z kolei w telenowelach i amerykańskich produkcjach o ludziach z wyższych sfer każdy właściwie ma swojego agenta nieruchomości i często do niego dzwoni, ciągle coś wynajmując lub sprzedając. Mimo to rzadko słyszy się, żeby ktoś w przyszłości chciał być właśnie agentem nieruchomości. To dobrze płatana i potrzebna praca, ale jej sława nie jest zbyt dobra. Nawet w tych filmach i serialach często pośredników pokazuje się jako osoby sfrustrowane lub zwyczajnie nieuczciwe, próbujące wykiwać głównego bohatera i sprzedać mu zrujnowany dom za ogromne pieniądze. Trudno na tej podstawie uznać, że chciałoby się zostać właśnie kimś takim.

Studenci i mieszkania

Jedną z bardzo licznych i ważnych grup dla rynku wynajmu nieruchomości są studenci. Wprawdzie z reguły w transakcjach ze studentami nie można liczyć na duże dochody, ale za to ta grupa docelowa często ma mniejsze wymagania lokalowe niż ludzie starsi lub posiadający liczne rodziny. Student nieraz gotów jest wynająć mały pokój, którego ktoś inny pewnie by nie chciał. Taki uczący się lokator ma przecież świadomość, że to tylko na jakiś czas, na przykład do wakacji lub najwyżej do końca studiów. Można się więc przemęczyć. Studenci zresztą niewiele czasu spędzają w mieszkaniach. Na weekendy często wyjeżdżają do rodzinnego domu, a w tygodniu wiele godzić siedzą na wykładach, ćwiczeniach lub w bibliotece. Wieczorami z kolei imprezują głównie na mieście lub w akademikach u znajomych. Wynajęte mieszkanie ma mieć łóżko i dostęp do Internetu, a reszta nie jest aż tak ważna. Student to mało wymagający lokator, więc wielu właścicieli wynajmuje mieszkania właśnie tej grupie. Jedyny warunek, by transakcja była udana, to znalezienie lokatora odpowiedzialnego, który płaci regularnie i sprząta, a do tego nie robi głośnych imprez w mieszkaniu. Jeżeli sąsiedzi się nie skarżą, to właściciel mieszkania może mówić o dużym szczęściu i powinien namawiać studenta, żeby ten od lipca nie zrezygnował z wynajmu.

Sprzedać lub wynająć

Wydawałoby się, że człowiek posiadający dużo nieruchomości nie ma już żadnych problemów. Każdy chyba zazdrości ludziom, którzy nie muszą się martwić o miejsce do mieszkania, a wręcz mogą wybierać między mieszkaniami. Posiadanie chociaż jednego mieszkania to przecież często szczyt marzeń. Zwykle człowiek musi przecież walczyć o spłatę kolejnej raty kredytu lub cisnąć się z liczną rodziną na małej przestrzeni. Jednak taki nadmiar mieszkaniowego szczęścia też prowadzić może do pewnych trudnych dylematów. Tylko w jednej nieruchomości się mieszka, więc pozostałe trzeba przecież jakoś zagospodarować. Nie mogą stać puste, bo wtedy trzeba inwestować pieniądze w remonty i sprzątanie, a nie ma się dochodów. Trzeba więc albo sprzedać mieszkania, albo przynajmniej komuś je wynająć. A przecież niełatwo znaleźć kupca, który byłby gotów zapłacić oczekiwaną kwotę. Bardzo trudne jest też znalezienie godnych zaufania lokatorów, którzy zadbają o mieszkanie i będą regularnie płacić czynsz. Z dużym majątkiem wiąże się też dużo obowiązków i konieczność podejmowania decyzji. Za każdy błąd można bardzo dużo zapłacić. Jeśli dużo się ma, to dużo można stracić. Nie znaczy to, że lepiej być biednym i nie mieć żadnych nieruchomości, ale jednak warto zdawać dobie sprawę, że nawet bogactwo może mieć pewne minusy.

Uwaga na nieuczciwość

W świecie kupowania i sprzedawania nieruchomości bardzo łatwo dać się oszukać. Nieuczciwość może być po każdej ze stron. Zdarzają się na przykład nieuczciwi agenci pośrednictwa, którzy zrobią wszystko, żeby jak najszybciej sprzedać mieszkanie. Często zatajają przed kupcem różne wady lokalu i opowiadają niestworzone historie o zaletach danego miejsca. Najlepiej więc samemu wszystko obejrzeć i doradzić się kogoś zaufanego, na co zwracać uwagę przed kupnem. Nieuczciwi bywają także sprzedający, którzy żądają wysokiej ceny za słabej jakości nieruchomość. Oni także często ukrywają usterki i piszą ogłoszenia tak, żeby nie powiedzieć prawdy. Ale również kupującym sporo można zarzucić. Szukają dziury w całym, wynajdują nieistniejące problemy i robią wszystko, żeby zapłacić za mieszkanie znacznie mniej niż jest ono naprawdę warte. Każda strona dba tylko o swój interes, często zupełnie ignorując podstawowe zasady życia społecznego. Nikt nie myśli o tym, że transakcja powinna być uczciwa a mieszkanie sprzedane za tyle, na ile obiektywnie można by je wycenić. Kiedy w grę wchodzą pieniądze, ludziom puszczają moralne hamulce. Między innymi dlatego rynek nieruchomości nie cieszy się dobrą sławą i mało kto wychodzi z niego bez szwanku. Jeśli nie można nikomu ufać, to bardzo trudno podjąć dobrą decyzję.

Mieszkanie dla singla

Wydawałoby się, że najtrudniej znaleźć dobrą nieruchomość dla dużej grupy. Rodziny mają przecież ogromne wymagania. Jednak czasem trudniej wyszukać coś odpowiedniego dla singla. W polskim społeczeństwie nadal funkcjonuje bowiem wyobrażenie, że wszyscy muszą wziąć ślub i mieć dzieci. Pod takim kątem organizuje się życie administracyjnie oraz usługowo. Prawie nie ma ofert wyjazdów dla singli i nie ma ulg, które mogą mieć rodziny. Stare budownictwo też jest pomyślane głównie pod mieszkania dla kilku osób. Kilka małych pokoików, mała kuchnia i łazienka. Jeżeli singiel kupi takie mieszkanie, będzie musiał włożyć dużo pieniędzy w wyburzanie ścianek działowych i w remonty. Jedyną szansą, by zaoszczędzić sobie nerwów, jest kupienie nowego mieszkania na rynku pierwotnym. Wprawdzie wtedy trzeba zainwestować, ale tylko nowocześnie deweloperzy faktycznie w projektach bloków biorą pod uwagę młodych singli. Kawalerki z otwartą kuchnią i małą sypialnią dostać można głównie na tego typu nowych osiedlach. Jedyna nadzieja dla singli, że mentalność społeczeństwa będzie się zmieniać coraz bardziej i wtedy potrzeby osób żyjących samotnie będą częściej brane pod uwagę w różnych aspektach życia. Póki co trzeba się jednak nastawiać na ogromny kredyt i kawalerkę od dewelopera, jeśli chce się mieć odpowiedni lokal.

Trzeba dużo rozmawiać

Każdy poszukujący dla siebie nieruchomości ma inne potrzeby. Dobry agent pośrednictwa w tego rodzaju transakcjach powinien wiedzieć dokładnie, czego oczekuje od niego klient. Bardzo ważny jest dobry wywiad i szczere rozmowy z potencjalnym kupcem. Tylko wtedy, gdy się kogoś pozna, można ocenić, w jakim lokalu czułby się naprawdę u siebie. Czasami w grę wchodzą czynniki osobowości. Ktoś otwarty i towarzyski na pewno będzie chciał zapraszać znajomych, powinien mieć więc mieszkanie, które to umożliwi. Z kolei dla kogoś skrytego ważniejsza będzie przestrzeń prywatna. Trzeba brać też pod uwagę zainteresowania. Jeżeli potencjalny kupiec uwielbia gotować, musi mieć mieszkanie z dużą, dobrze wyposażoną kuchnią. Z kolei osoba pracująca przy komputerze powinna mieć pokój, w którym będzie mogła się skupić. Inne mieszkanie przyda się wielbicielom psów, trzeba bowiem wziąć pod uwagę także potrzeby czworonożnych lokatorów. Agent powinien się zorientować, czy lokator zamierza spędzać dużo czasu w mieszkaniu, czy potrzebuje tylko miejsca do spania. Te dane bardzo wpływają na typ nieruchomości, który warto zaoferować danej osobie. Szkoda tracić czas swój i klientów na oglądanie lokali zupełnie niedopasowanych do indywidualnych potrzeb. Łatwiej poświęcić czas na słuchanie, czego kupujący naprawdę chce.

Wynająć albo kupić

Młody człowiek często staje przed poważnym dylematem. Nie wie, czy powinien wziąć ogromny kredyt na mieszkanie i potem spłacać go przez kilkadziesiąt lat. Może lepiej wynajmować mieszkanie i mieć w każdej chwili możliwość przeprowadzki? Trzeba przede wszystkim w takiej sytuacji rozważyć, jakie ma się plany na przyszłość. Jeżeli ktoś jest pewien, że na przykład po studiach zamierza zostać w tym samym miejscu i założyć rodzinę, to może warto kupić mieszkanie. Ewentualnie w przyszłości się je sprzeda i zamieni na większe, ale zawsze to już będzie się miało na start coś własnego. Wielu młodych ludzi nie wie jednak, czy w przyszłości nie przeprowadzi się do innego miasta lub nawet do innego kraju. Kredyt wiązałby ich za bardzo i mógłby zniszczyć niektóre ambitne, kreatywne pomysły na życie. Wtedy może lepiej wynajmować mieszkanie, dopóki człowiek nie będzie pewien, że dojrzał do jakiejś stabilizacji. Zresztą niektórzy nie dojrzewają nigdy do pełnego ustatkowania się. Jeżeli ktoś zamierza zawsze być wolny, swobodny i chce wciąż przemieszczać się między różnymi miejscami, to po co mu takie mieszkanie na własność. Nie ma więc uniwersalnych recept, czy lepiej kupić, czy jednak wynajmować. Wszystko zależy od upodobań i planów konkretnego człowieka oraz od jego indywidualnej sytuacji życiowej.

Lokal dla rodziny

Szukając mieszkania, nie można kierować się wyłącznie swoim gustem. Mieszkanie powinno być funkcjonalne i jak najlepiej dopasowane do potrzeb mieszkańców. Wiadomo, że inne potrzeby ma dwudziestoletni student, a inne wieloosobowa rodzina. Jeżeli więc chce się znaleźć lokal dla rodziny, to trzeba myśleć praktycznie. Lepiej wtedy kupić lub wynająć mieszkanie z wieloma pomieszczeniami, nawet jeśli są one bardzo niewielkie. Nie sprawdzi się w żadnym razie apartament typu studio z wielkim pokojem połączonym z kuchnią. W miarę możliwości trzeba sprawić, żeby każdy członek rodziny miał trochę prywatności, nawet jeśli miałaby to być prywatność w klitce dwa na dwa metry. Poza tym lepiej wybrać mieszkanie z łazienką niezależnie od toalety, co zmniejszy kolejki i frustrację czekających na swoją kolej członków rodziny. Ważna jest też kuchnia, bo w rodzinach często gotuje się dla wielu osób równocześnie. Gotujący powinien mieć przestrzeń. Często też w kuchni je się posiłki lub po prostu rozmawia się o tym, jak minął dzień. Każdy członek rodziny powinien mieć swoje miejsce przy stole, żeby nie czuł się odrzucony. Szukanie nieruchomości dla rodziny to ogromne wyzwanie, bo każdy mieszkaniec ma inne potrzeby, zależne nie tylko od indywidualnych upodobań, ale też od wieku i płci. Trudno spełnić oczekiwania.

Mieszkanie do wynajęcia

Problem nieruchomości dopada w końcu każdego człowieka. Nie trzeba wcale być bogaczem szukającym jakiejś dobrej lokaty dla dużego kapitału. Często już maturzysta musi nagle wejść w skomplikowany świat nieruchomości. Bardzo wielu studentów wyjeżdża przecież na studia do miasta mocno oddalonego od rodzinnych stron, trzeba więc wtedy znaleźć jakieś mieszkanie do wynajęcia. Taki młody człowiek, który nie ma żadnego doświadczenia w sprawach nieruchomości, powinien poprosić o radę kogoś starszego. Właściciele mieszkań do wynajęcia mogliby bowiem wykorzystać brak doświadczenia i zaproponować studentowi bardzo wysoką cenę za złe warunki. Na początku z reguły nie wie się jeszcze, na co należy zwracać uwagę w ogłoszeniach, więc można stracić dużo czasu na oglądanie mieszkań, którymi nigdy by się człowiek nie zainteresował, gdyby potrafił czytać między wierszami ofert. Poza tym w obcym mieście nie zna się dobrych i złych dzielnic oraz organizacji komunikacji miejskiej, więc czasem wybiera się nieruchomość położoną daleko od centrum lub w okolicy pełnej patologii. Czasem warto więc doradzić się nie tylko osób doświadczonych w kwestii mieszkań, ale także kogoś znającego miasto. Przy każdym kolejnym mieszkaniu będzie już łatwiej, ale nieraz zdobywa się doświadczenia bardzo boleśnie na własnej skórze.